jesteśmy bohaterkami niektórych z tych historii,które zaczynają się ‚dwie nierozważne dwudziestolatki…’,pero z hepiendem. Tymi, które z uśmiechem kończą wiele akcji ze słowami ‚ty,fuksem,znowu’ na ustach. Chwile sa zajebiste. O to mi chodzi,żeby je jak najprzyjemniej spędzić. Więcej nic. Żeby się działo.
Aga jest gópia i właśnie słucha Pezeta.
Bloga piszę jeszcze po to,żeby mieć jakieś wspomnienie po chwilach,które po dokładnym opisie pamięam ledwo albo wcale i tak. Tak mnie naszła…myśl,a wydawało mi się,że dzisiaj już będę na automacie jechać,a tu jednak.Ale koniec,już się nie przemęczam.Idę spać.
Jest mi dobrze.