przynajmniej moje. To druga,której sama mogłabym w sumie żałować, ale jakoś wypieram te z wachlarzu swoich uczuć. W sumie ‚mszczę’ się po raz trzeci za to samo – ludzie mają mnie w dupie i w ostatniej chwili potrafią odwołać wspólny plan…jeja,czy ja znowu nie przereagowuje? Dwie rzeczy, których nie toleruję: jak mnie ktoś olewa i wystawia.A tak łatwo o obie za jednym razem. Teraz ja będę miała wyjebane i zobaczysz! Za pierwszym razem Ona nie skumała chyba idei, z żalem wspominając wieczór gdy zostawiłam ją samą z jakimś figofago nieuadnym, za drugim razem zrozumiał,ale to ja teraz żałuję,bo po prostu straciłam okazję na miły wieczór,a teraz…ee tam nie chce mi się. Idę na rower.