martha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2004

To, ze zwierze jest duze, nie oznacza, ze nie potrzebuje czulosci. Jakikolwiek duzy Tygrys sie wydaje, potrzebuje tyle czułosci, ile Malenstwo…

Nielatwo jest byc odwaznym, kiedy jest sie tylko bardzo malym zwierzatkiem.

Prosiaczek

Bo wypadek to dziwna rzecz. Nigdy go nie ma, dopoki sie nie wydarzy.

Nie wszyscy moga i ktorys z nas tez nie moze. I w tym cala rzecz.

Klapouchy

* Mama też ma czasem rację.
* Don’t be shy,cause You will die.
* Semir to fajna dupa ];-d
* Dobra kawa,to ta z automatu.
Bałam się,że będę miała kompleksy z powodu mojej znajomości języka angielskiego.No aaaaale,skoro tyle osób mnie namawiało,to się złamałam i…opłacało się.Radziłam sobie jakoś,chociaż zdarzało się,że trzeba było użyć łapek do tłumaczenia niektórych spraw.

Ryzyko się naprawdę czasem opłaca.

To był męczący tydzień,ale uaaaa full of wrażeń.Codziennie ten sam schemat praktycznie:rano pobudka,szkoła,łażenie po sklepach,a wieczorem nagroda ;d jumpreski/?/ na mieście,no i niestety krótka noc,ale czasem można zaszaleć ;-D
Teraz boli tylko to,że muszę odpracować szkołę,arrr…w poniedziałek i wtorek prace klasowe,grr.
Taki tydzień się nie powtórzy niestety i na szczęście.Chciałam tyle napisać,a wszystko mi wyleciało z głowy.Fak,fak fak…ide sobie,o.

Ju draw mi kreeejzi…aj dżast kent slip,czy tam sii,łerewa.
Nigdzie więcej nie wychodze.Pierdolę,nie robię,że tak powiem.
Co prawda ‚integracja’ międzyklasowoszkolna,pozwoliła mi się trochę zzzczilałcikować,czy hugo wie,jak to się odmienia,ale mniejsza o większość,jednaaak…aj kent bylif,alee…AAALEEE!!!AAAAALLLEEE!/charakterystyczny ruch ręką/coś dziwnego się wydarzyło ;’-( Tam jebać to,że znowu wyglądałam jak czarny wilk wśród białych owców,ale nie o to mi kurwa chodzi,to po co nawiązuję do tego?!No chodzi mi o to…że jednak nie potrafię się oprzeć słodkim chUopcom i nie jest tak łatwo nie mieć obiektu westchnień :-/ zawiodłam się /po raz kolejny/ na sobie,jak ty tak mogłaś,ajjj terible sytuejszyn.Jestem niestety z osób,którym wystarczy uśmiech,aby kogoś polubić.
Jestem poprostu mientka.

2 komentarzy

Chyba przeżyłam swój pierwszy raz…nie nie,nadal go przeżywam chyba…
tak na pewno,to jest mój pierwszy raz.
Zawsze mówili,że pierwszy raz boli,ale nikt nie mówił,że aż tak…
Pierwszy raz czuję się kompletnie saaamaaa.Jestem zdana tylko na siebie i tylko na siebie mogę liczyć.I co?I z wielkim bólem muszę stwierdzić,że się boję?Taaak…oj muszę muszę…

…które same po pewnym czasie się nasunęły:
Za szybko i za bardzo przywiązuję się do ludzi, a za to chyba zajebiaszczo dobrze umiem szybko nudzić innych. Na wiadomość o tym, że ‘dawny’(sprzed dwóch miesięcy)kolega już znalazł sobie inne towarzystwo i o starym zapomniał, ktoś odpowiedział mi ‘normalna kolej rzeczy’.

?????

No sores dolores, ale tu jest chyba coś nie w porządku…To trochę nie ferrr przyjaciół/kumpli/znajomych odstawiać jak zabawki w kąt[?], no ale dooobra, po 16 latach nie mogę jakoś wczuć się w Elbląski klimat i panującą tu cooltorkę. Mam trochę inne, a zarazem chyba skrzywione z tego wychodzi, zasady. No ale dooobra…
Po obozie integracyjnym.
Liceum dla wielu osób to lata świetności, życia w blasku jupiterów…joke. Tyle osób wspomina lata elo, jako jedne z najlepszych. A ja? Na razie cienko to widzę, ale ok, to dopiero początek, może jeszcze się coś zmieni.
Nie jestem tylko przyzwyczajona do bycia sama na dłuższą metę. Czasem potrzebuję włączenia swojego autyzmu i posiedzenia w ciszy i pogadania z samą sobą, ale w szkole? Mam sama się błąkać? L To będzie istny survival, zostałam rzucona na głębokie wody przez los! Arrr, już czuję, że wariuję.


  • RSS