martha blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2004

…ale są ta trafne przemyślenia życiowe,które świetnie ujął sama nie wiem kto,ale nobla mu.

‚W pociągu uśmiechaj się i kiwaj głową zachęcająco do każdego, kto przechodzi, a miejsce obok ciebie długo pozostanie wolne.
Nauczyłem się, że nie możesz zmusić kogoś, aby cię pokochał. Wszystko, co możesz, to prześladować go/ją i mieć nadzieje, że spanikuje i się podda.
Nauczyłem się, że bez względu na to, jak bardzo mi zależy, niektórzy ludzie to po prostu dupki.
Nauczyłem się, że potrzeba lat, aby zbudować zaufanie, a wystarczy jedynie podejrzenie, nie dowód, aby je zniszczyć.
Nauczyłem się, że na uroku osobistym można jechać przez raptem 15 minut. Potem lepiej, żebyś miał dużego fiuta albo wielkie cycki.
Nauczyłem się, że nie powinieneś porównywać się z innymi – oni są bardziej popieprzeni, niż ci się wydaje.
Nauczyłem się, że możesz wciąż rzygać długo po tym, kiedy wydawało ci się, że już skończyłeś.
Nauczyłem się, że jesteśmy odpowiedzialni za swoje czyny, chyba, że jesteśmy gwiazdami rocka.
Nauczyłem się, że mimo tego, jak gorący i zajebisty jest na początku związek, pasja przemija i lepiej, żeby było mnóstwo kasy, która by mogła zając jej miejsce.
Nauczyłem się, że ludzie, na których zależy ci w życiu najbardziej, są ci odbierani zbyt szybko, a ci mniej ważni jakoś nigdy nie odchodzą. ‚

1.Jako pierwsza nacja na swiecie opracowalismy sposób na picie denaturatu, plynu borygo, kwasu siarkowego i wody kolonskiej.
2. Pewien grabarz z Krakowa mial we krwi 9,5 promila alkoholu i przezyl.
3. W 1995 r. jeden z mieszkanców Wroclawia osiagnal absolutny medyczny rekord swiata – 14,8 promila. Nasz bohaterski rodak przekroczyl trzykrotnie smiertelna dawke. Zmarl w wyniku obrazen poniesionych w wypadku samochodowym.
4. W zachodniej Europie mozna znalezc alkohole z ostrzegawczym napisem:
„Dawka smiertelna – 3,5 promila. Nie dotyczy Polaków i Rosjan”.
5. Polska kupuje piasek i zwir w Republice Poludniowej Afryki.
6. Pewien reprezentant Polski w kulturystyce 500 razy przekroczyl medyczna norme testosteronu w organizmie zdrowego mezczyzny.
7 Wladyslaw Reymont, autor „Chlopów”, nie pojechal w 1924 r. do Sztokholmu po odbiór nagrody Nobla, gdyz nie mógl wytrzezwiec. Pisarz zmarl rok pózniej z powodu alkoholizmu.
8. Polacy chorzy na raka krtani wymyslili sposób palenie papierosów przez rurke w tchawicy.
9. w marcu 2000 r. na ulicach Warszawy podczas polowania na tygrysa, który uciekl z cyrku, zastrzelono weterynarza.
10. Wsród honorowych obywateli Wroclawia wciaz figuruja: Adolf Hitler, Joseph Goebbels i Hermann Goring.
11. Mieszkaniec Nowego Miasta Lubawskiego dwa razy uciekl z prosektorium.
Bedac w stanie kompletnego upojenia alkoholowego mezczyzna nie dawal zadnych oznak zycia. Lekarze, nie mogac wyczuc pulsu, stwierdzali zgon.
12. Mieszkanka Piotrkowa Trybunalskiego zostala skazana na trzy lata wiezienia. Przez 10 lat unikala kary, zachodzac w kolejne ciaze.
13. W 1998 r. we Wroclawiu wykryto wytwórnie falszywych studolarówek. Amerykanscy specjalisci z Secret Service ocenili, ze sa to najlepiej podrobione pieniadze na swiecie. Zdaniem Amerykanów, falszywe dolary zostaly wykonane staranniej niz autentyczne banknoty.

Siedze sobie w Bulgarii.
Zapowiadali nam,ze pogoda jest swietna,a deszcze tu to swieto…zonk.Przez pare dni padalo – rano slonko,a po poludniu ulewa,jakiej w Polsce nie widzialam.
Hmm…aaa…ludzie tu sa zajebiaszczo mili,szczegolnie mezczyzni ;-> Naprawde,wszyscy wymieniaja sie cieplymi spojrzeniami,nie to co u nas,ze za kazde spojrzenie wpierdol ;-d
Rano sie wygrzewamy na CZYSTYCH plazach,pluskamy w turkusowej wodzie,po poludniu najczesniej zakupki(ceny tu sa bosko niskie,Mamo mam nadzieje,ze zrozumiesz;-D),a wieczorem…disko bandzo – wybieramy sie do takiego jakby miasteczka z bazarkami,barami,dyskotekami.To ostatnie ostatnio szczegolnie jest bardzo obleganym miejscem :>~ od 23 do ok 2 siedzimy a MALIBU(something like planeta,ale nie ma tam drechow i dragow)Jest boooskoooo,nie wiedzialam,ze w takich miejscach mozna tak dobrze sie bawic.Dodatkowym plusem jest to,ze wystepuja tam wszystkie narodowosci – Rusija,Ukraina,Bulgaria(czizys,jak oni sie bosko ruszaja,mmm ;d)druzyna Polska(Polacy stanowczo przewazaja w tym towarzystwie;-P),Sliden,Litwa itp.Wszyscy sa miiiiiliiiii,a to dla mnie cos nowego.Mozna zaiwesic wzrok na czyims wzroku na kilkanascie minut,mile zjawisko ];-}
O,klawiatura nawet taka sama ;-p a ogolnie,to maja zajebiaszczo smieszny aaaalfabet ;d (bo od kiedy x=h?;})
Towarzystwo nie zabardzo sie zgralo z poczatku,hotel jest obskurny,ale widoki(plaze,budynki,faceci…)nadrabiaja to.
Arrr…jak mi sie fajnie pisze,po takim czasie.
Troche smutno,ze w poniedzialek wyjezdzamy,bo na prawde jest tu fantastycznie(&fenomenalnie) i czeka nas poltora dnia jazdy autokarem,przystanek w goracej i zajebiscie biednej Rumunii.
Aaaa…alkohol jest tu jeszcze tanszy niz ubrania.Grzech czegos nie kupic,ja juz zrobilam zakupki;-D Kadra jest w miare ok,chociaz wszyscy narzekaja.Mozemy sami sie szlajac po tym cudnym miejscu zwanym Zlotija Piaskinia czy cos takiego,pomimo ciszy nocnej w osrodku jestesmy po 2…zarcie jest dizgustink…FU.Zupy skladaja sie w 3/4 z wody,wogole blehh…docencie polska kuchnie,sirius!

Brnąc przez życie coraz bardziej utwierdzam się we własnych przekonaniach, tezach. Jestem pewna, że słowa ‘jest jeszcze dużo czasu’ powinny być wyrzucone z mojego słownika. Otóż nigdy nie ma dużo czasu, nie ma sensu nic odkładać. Po raz kolejny mnóstwo spraw zostawiłam na ostatnią chwilę i znów muszę w pośpiechu im sprostać, znów muszę się spieszyć ze sprawami przyjemnymi, czego nienawidzę.
W piątek wróciłam do domu, po wielodniowych ‚libacjach’, których kiedyś chciałam unikać. Było pare dziwnych niespodziewanych sytuacji, ale nie było źle, powiem nawet, że było ‚fajnie’. Na pewno lepiej, niż miało być. Niektóre sprawy przybrały niespodziewanego [dla wszystkich] obrotu – nasze stosunki czysto koleżeńskie w pewnych miejscach się zatarły. Pewna nieprawidłowość, chociaż niekoniecznie nieprzyjemna…
8 VII 2004 – wyjazd do Bułgarii, Złote Piaski. Jak już stwierdziłyśmy z K., nigdy tak bardzo nie bałyśmy się kolonii. W sumie ten strach ma swoje podstawy – jest to nasz pierwszy wyjazd za granicę i drugi samotny. Zawsze ktoś nam towarzyszył, chociaż ja o naszych kompanach nigdy nie pamiętałam. Tleń – Ja & K. i z nami P., Jantar – Ja & K. + P. i Ł., Szarlota Ja & K., Łeba Ja & K.+ Aga, Sobieszewo ten sam skład co w Łebie. Boje się. Wole się teraz bać i pozytywnie rozczarować niż napalać na coś, a potem siąść i płakać z powodu zawodu.

Blog dostałam w spadku od Marthy,za co jestem zajebiaszczo wdzięczna.


  • RSS